Uwaga! Drobne spoilery.

“Kim jest Bond…w porównaniu z Kronsteenem!” Kroonsten, posługujący się w organizacji WIDMO kryptonimem Nr 5, miał perfekcyjny plan zgładzenia agenta 007. Jak to bywa w filmach akcji z perfekcyjnymi planami, nie zawsze wychodzą. Fiasko kosztowało Kronsteena życie. Wszystko działo się w “Pozdrowieniach z Moskwy”, drugim filmie serii przygód Jamesa Bonda, który na ekrany kin wszedł w 1963 roku.

Miłośnicy kina być może pamiętają epizodyczną rolę Kronsteena, którego zagrał Polak, Vladek Sheybal. Naprawdę nazywał się Władysław Sheybal i pochodził z artystycznej rodziny ze Zgierza.

Władysław Sheybal urodził się w 1923 roku. Jego starszym bratem był reżyser Kazimierz Sheybal, ojciec Stanisław był malarzem i fotografem. Rodzina przeprowadziła się do Krzemieńca (dziś to miasto na Ukrainie), w tutejszym liceum Władysław stawiał pierwsze aktorskie kroki. Po wybuchu wojny między III Rzeszą i ZSRR przedostał się do Warszawy, gdzie wstąpił na tajne komplety do Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej. W stolicy Polski przebywał do upadku powstania warszawskiego. Niemcy wywieźli go do obozu, Sheybal uciekł nawet z transportu więźniów przeznaczonych do egzekucji. Przedostał się do Krakowa, by następnie przybyć do Łodzi. W mieście włókniarzy występował w Teatrze Wojska Polskiego i zdobył uprawnienia do wykonywania zawodu aktora. Wrócił wówczas do Krakowa, by występować w Starym Teatrze.

Jako aktor teatralny stał się marką rozpoznawalną w całej Polsce. W międzyczasie podjął także studia reżyserskie. Dzięki nim trafił do telewizji, reżyserując spektakle Teatru Telewizji. Władysław Sheybal w połowie lat 50-tych był czołową postacią w rodzimym przemyśle filmowym. W 1956 roku znalazł się w obsadzie “Kanału”, jednej z najważniejszych produkcji w historii polskiej kinematografii. “Kanał” w 1957 roku zdobywał nagrody na festiwalach w Cannes i w Moskwie. Stał się znany na całym świecie, a wraz z nim aktorzy, którzy w nim występowali.

Okres odwilży gomułkowskiej był chwilą wytchnienia dla polskiego społeczeństwa po stalinowskiej nocy. Nie oznaczało to, że system komunistyczny stał się mniej represyjny. Wręcz przeciwnie. Polscy aktorzy, których praca składała się na sukces “Kanału”, nie mieli możliwości zdyskontować go w zagranicznych studiach filmowych. Jedynym sposobem była decyzja, która zmieniłaby ich życie na zawsze. Ucieczka.

Władysław Sheybal w Krzemieńcu przez półtora roku odczuł na własnej skórze, czym jest komunizm. Jako nastolatek był świadkiem sowieckich zbrodni. Nic dziwnego, że nie darzył Polski ludowej sympatią. Nie wierzył, że mógłby tu osiągnąć sukces. Dlatego nie wrócił do kraju ze stypendium do Londynu w 1957 roku. Został w Wielkiej Brytanii i chociaż praktycznie nie znał języka, udało mu się odnaleźć w nowym środowisku. Związał się z polonijnymi teatrami. Kształcił się również w Oxfordzie, gdzie uczył się języka angielskiego. Najpewniej nikt nie zwróciłby uwagi na uciekiniera z Polski, gdyby nie “Kanał”. Podczas jednego z seansów z kolegami z uczelni został przez nich rozpoznany w jednej z ekranowych postaci. Wówczas jego “druga” kariera nabrała tempa. Zaczął grać w brytyjskich teatrach, zdobywając uznanie wśród widzów i krytyków. Został zaproszony do współpracy reżyserskiej i aktorskiej przez BBC czy ATV. Pod swoimi występami zaczął podpisywać się jako Vladek Sheybal. Udało mu się ponownie trafić na duży ekran. Jedną z jego ról był wspomniany na wstępie Kroonsten w “Pozdrowieniach z Moskwy”, kinomani mogą go pamiętać również z serialu “Shogun” czy “Expressu pod Lawiną”.

Władysław Sheybal zmarł 16 października 1992 roku. Został pochowany w Londynie. Czy miał okazję wrócić do rodzinnego Zgierza?

Łukasz Śwituniak

Show Buttons
Hide Buttons

Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego © 2019

100lat.lodzkie.pl